Tatiana

  • Leon (syn)
  • Leon to przyszłość (i fragment mnie w tej przyszłości)
    Gdy tracimy rodziców, tracimy przeszłość.
    Gdy tracimy męża/ żonę, partnera/partnerkę, rodzeństwo, przyjaciół itd. tracimy teraźniejszość.
    Ale gdy tracimy dzieci, tracimy przyszłość.
    Leona byłoby najtrudniej pożegnać, bo chciałabym widzieć jak dorasta, jak rozkwita jego życie...

  • Temat umierania i straty bardzo mnie "przyciąga". Za mało uczymy się o odchodzeniu, stracie.
    Nie uczą tego nigdzie.
    Nie mamy styczności ze smiercią, a starsze osoby, które mogłyby nas uczyć są wypychane na margines, jako mało użyteczne i bezproduktywne... wszystko co "zbliża" (się) do śmierci jest mało "sexy" dla większości społeczeństwa.

    A życie przecież składa się z cykli "życie- śmierć - życie". Umiejętność radzenia sobie ze stratą, ta "odporność", czy swoista "antykruchość" wydaje się więc kluczowa dla każdego z nas.

    Poza tym ostatnio przeżyłam stratę. Chciałam więc umrzeć. Ale jak feniks.
    I udało się.

  • Wydawało mi się, że nie boję się swojej śmierci... tylko bliskich...
    Podeszłam więc spokojnie do warsztatu...
    Ale w trakcie czytania historii strach narastał... A po usłyszeniu "umierasz" rozryczalam się i rozhisteryzowałam całkowicie...
    Nie chcę umierać.

    Jednak boję się.
    Boję się, że zmarnuje życie.

  • Motywacja by żyć "pełniej", z wdzięcznością.
    Codziennie.

Back to top
Close Offcanvas Sidebar

Projekt zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci